Shooting for fun in exchange for money. Never vice versa...

GUN FOR HIRE

O mnie

Robię zdjęcia odkąd pamiętam. W podróży, na wakacjach, przy ważnych okazjach - zawsze towarzyszy mi aparat, zawsze fotografuję. Przez lata wydałem majątek na filmy, materiały, odbitki, spędziłem masę czasu w ciemni i przed ekranem. Obejrzałem setki albumów i pewnie miliony zdjęć, usłyszałem też wiele dobrych rad od przyjaciół, którzy robią dużo lepsze zdjęcia ode mnie. To wszystko ukształtowało sposób, w jaki patrzę na świat oraz to, jak go widzę i pokazuję przez obiektyw.

Od pewnego czasu ludzie zaczęli prosić mnie o zrobienie zdjęć lub wykorzystanie tych, które już zrobiłem. W ten sposób fotografia przekształciła się z pasji w zajęcie, rodzaj zawodu czy pracy. Stałem się więc, w pewnym sensie, fotografem do wynajęcia - GUN FOR HIRE. Na to określenie natchnął mnie Helmut Newton, który w wywiadzie dla Newsweeka w 2004 roku powiedział:

"Some people's photography is an art. Mine is not, if they happen to be exhibited in a gallery or a museum, that's fine. But that's not why I do them. I'm a gun for hire."

Jest jeszcze jeden cytat z Newtona, który pomaga mi zdefiniować to, jak podchodzę do fotografii:

"Any photographer who says he’s not a voyeur is either stupid or a liar."

Podglądam więc i szukam sposobu na to, by ładnie (a czasem dosadnie...) pokazać otaczający mnie świat, ludzi i ich emocje. Obserwuję, analizuję, wybieram.